wyszukiwanie blogów

13 wrz 2015

Lapidarium Nowych Rozdziałów


Autor: carmelosxd
Szkoła VIII
Widząc śpiącego Uchihe w kącie mojego pokoju zaśmiałem się sam do siebie. Musiałem przyznać, iż ten widok był uroczy. Nawet bardzo. Chłopak musiał mieć lekki sen, ponieważ się obudził. Gdy spojrzał na mnie swoimi czarnymi jak węgiel oczyma, na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Poklepałem zdrową rękę miejsce obok mnie. Chciałem by usiadł obok mnie. Przytulił. Odkąd się obudziłem, miałem mieszane uczucia. Ostatnio tyle rzeczy było dla mnie skomplikowanych. Moje życie nie było już takie proste jak kiedyś. „Ja nie byłem taki prosty”. Gdzieś z tyłu głowy szepnął cichy głosik.
- Długo na mnie czekałeś kochanie?
- Nie. Wybacz, że zasnąłem.
- Nie przepraszaj Sasuke. Dziękuję, że czuwałeś.
- Nie dziękuj. Wiesz... Policja o Ciebie pytała Naruto...
- Pewnie chodzi o wypadek. Na pewno dojdą do tego nielegalne wyścigi. Spodziewałem się tego Sasuke.
- Mają przyjść jeszcze dzisiaj. A konkretnie za pięć minut.
- Pomóż mi usiąść na łóżku. Chciałbym czuć się komfortowo, jak będą mnie przesłuchiwać.
- Jak sobie życzysz. - lekko się uśmiechnąłem.


Autor: Toyoko Watabe
Break Me: [04] Gra Blagierów
Przeniosła puste spojrzenie na bruneta, który wtargnął do jej sypialni. Chciała zapytać co tutaj robił i czego od niej oczekiwał, jednak jego pogardliwy wzrok skutecznie przybił ją do łóżka. Nie poznawała siebie, przecież w normalnych warunkach stanęłaby z nim twarzą w twarz, nie dając za wygraną.
Jednak to nie były normalne warunki, a Sakura nie była w tej chwili dumną Kapitan Jednostki ANBU. Była matką, której odebrano dziecko i podświadomie czuła, że ich bluźniercze słowa są jedynie jawnym kłamstwem. 
Brunet podszedł do niej pewnym krokiem, ani na chwilę nie spuszczając z niej pogardliwego spojrzenia. W jego oczach wyczytała złowrogość intencji, jednak nie potrafiła ruszyć się ani o milimetr. Nim zdała sobie sprawę z tego, co przyszpiliło ją do łóżka, było już za późno.


Autor: Baddie Kix
#21 - FINAŁ SEZONU 1 - ,,Game on&Game over"
- Izuna tu jest - oświadczyłam bez ogródek, rozglądając się wokół. - Moja krótkofalówka nie działa. Skontaktuj się z pozostałymi i powiedz Temari, że czekam w aucie. Misja zakończona.
Chciała mnie chyba o coś zapytać, bo już otwierała usta, jednak na dłużej zapatrzyła się w przestrzeń za mną. Usłyszałam już wcześniej dobiegające z korytarza szmery, jednak specjalnie się nimi nie przejęłam - to w końcu sylwester, prawda? Gdy jednak moja przyjaciółka nie odzyskiwała kontaktu ze światem, zerknęłam przez ramię na drzwi wejściowe.
Po korytarzu biegali postawni, uzbrojeni faceci w ciemnych strojach. Moje serce na chwilę przestało bić. Wtedy, kiedy pojęłam, że oni rozchodzą się po wszystkich piętrach. 
- Nie wyglądają na ochroniarzy - wymamrotała Yamanaka. - To gliny?
Przypomniałam sobie o mercedesach, które przyjechały pod firmę i z przerażeniem pokręciłam głową.
Ten pieprzony sukinsyn...
- To nie gliny - wyszeptałam cicho, rozumiejąc, co się święci. - Ino, ruszaj się. Musimy uciekać - warknęłam.


Autor: Gemi Ni
Rozdział 3
Sakura poczuła jak dłonie mężczyzny zaciskają się na jej szyi i przyciskają głowę do ziemi. Sasuke przysiadł na jej brzuchu, zgniatając wnętrzności. Dziewczyna wydała z siebie chrapliwy odgłos i oczami pełnymi przerażenia spojrzała na niego. Wyglądał jakby ze wszystkich sił chciał ją zabić.
— Przestań… 
Mocne uderzenie w skroń spowodowało u pół Upadłej zaćmę. Pomrugała parę razy powiekami, po czym spróbowała go zrzucić. Na darmo, Sasuke okazał się zbyt ciężki. Wiedziała, że wołanie o pomoc nic by nie dało. Przecież należała do pasożytów, a takich każdy chce się pozbyć. Jednak nie po to uciekła od Zabójczej Trójki, by się teraz dać zamordować.
Chciała ponowić kolejną próbę wyeliminowania mężczyzny, kiedy jego dłonie zacisnęły się mocniej. Nagle zaczęło brakować jej powietrza. Wierzgała chwilkę nogami, jednak nie pomogło. Sasuke nadal na niej siedział i chciał zgładzić. Z jego nosa ponownie zaczęła lecieć krew, kapiąc na twarz Haruno.
— Proszę…


Autor: Ecleette
Kazoku no rikai - 2
Szeroko otwarte oczy i wykrzywiona w grymasie niedowierzania twarz nie ukazywały całokształtu uczuć jakie teraz się w nim kłębiły. Był przerażony. Chciał się dowiedzieć, cokolwiek, co tu się dzieje, ale nie mógł nic powiedzieć. Wszystkie słowa i pytania bez odpowiedzi, utknęły mu w gardle. Widząc że ich nowy pacjent uważnie na nich patrzy, Tsunade zmarszczyła nos, zerknęła na kaszalota i odezwała się pierwsza:
- Witamy w świecie żywych


Autor: Paulina K
Rozdział 17
Widziałam tysiące jednostek, czarne płaszcze i piękne, blade twarze. Srebrne, długie miecze, które dzierżył każdy z kolei. W momencie, kiedy moje oczy zaczęły wyłapywać więcej szczegółów, rozbrzmiał przerażający ryk. Tym razem nie wydobywał się on z mojego gardła.
- Sakura.
I chlupot krwi, gorzko wyplutej na ziemię. Ta bezustannie powiększająca się kałuża cieczy; tak szkarłatnej, gęstej i mazistej, tak do bólu rażącej… 
- Tenten.
Ta rzeczywistość, ten świat – to wszystko do złudzenia przypominało sen. Obrazy się zamazywały, trudno było cokolwiek spamiętać, kontrolować własne odruchy, czy podejmować przemyślane decyzje. Nic nie wyglądało tak, jak miało wyglądać, albo raczej nie tak, jak chciałam, żeby wyglądało. Pokryła mnie pusta biel.


Autor: Kao Bae
5. Zagubieni
Ino spoważniała. Wytężyła myśli. Skoncentrowała resztkę swojej chakry. Niewiele już jej pozostało, ale musiało wystarczyć na tę chwilę.
Przeciwnik jednak nie postanowił czekać. Ruszył na nią z impetem. Zdołała uniknąć ataku. Jak na obecną chwilę było możliwe, zdołała unikać każdych jego ruchów. Kunaiem sięgnęła w kierunku swoich włosów, które zaraz ścięła. Teraz trzymała część z nich w dłoni.
- I myślisz, że to ci pomoże?! Żałosna jesteś! Doprowadzę cię do Madary – Zaśmiał się pogardliwie w odpowiedzi.
„Dam radę, dam radę” – Pomyślała Ino.
Odskakiwała od jego ataków, rozrzucając po terenie swoje włosy. Gdy to zrobiła, uniknęła ostatniego ciosu, oddalając się od niego jak najdalej to było możliwe.
- Jak długo tak będziesz skakać?! I tak w końcu cię złapię – Na jego twarzy zagościł paskudny uśmiech.
- Jesteś pewny? – Zapytała.


Autor: annzwill
30. Każdy, tylko nie ona
To była najtrudniejsza rozmowa z jaką przyszło mu się zmierzyć. Wysłał Madeo z wiadomością. Na prośbę się nie zdecydował. Słowa głosiły, że będzie nad strumieniem i chce by ona tam przyszła. To, że się pojawi było pewne. Sakura ma na jego punkcie bzika i czasem zastanawiał się jak dużo jest w stanie dla niego zrobić. Tak jak przypuszczał, pojawiła się. Wystrojona, umalowana, wdzięcząca i z tym wkurwiającym go uśmieszkiem. Ona jest w stu procentach przeciwieństwem Hinaty. Może dlatego tak bardzo polubił nową koleżankę. Co stanie się, gdy one się skumają? Jeśli Różowe Czupiradło zmieni Białooką, to on wypisuje się z całego procesu jej szkolenia.
- Dostałam wiadomość.
Skinął jej jedynie głową. Przecież to oczywiste, że ją dostała. Madeo wrócił do niego kwadrans temu i już mu przekazał. Nawet bez tego by wiedział, bo jej obecność jest wystarczającym dowodem. Jak ma z nią rozmawiać, skoro nawet to jedno krótkie zdanie z jej ust, już go wkurwia? Przede wszystkim musiał się wyciszyć. Wziął głęboki wdech.
- Siadaj. - To pierwsze polecenie jakie wydał. Nie chce aby patrzyła na niego z góry.
Pożałował, że nie sprecyzował miejsca, bo ona posadziła swoją pupę zaraz obok...


Autor: Maruo Sa
Rozdział 18
Przez całą lekcję ciemnooki nie dawał jej spokoju. Raz ją szturchnął, raz kopnął pod ławką niby przypadkiem, raz ukłuł cyrklem w rękę. Dziewczyna powoli miała już dość jednak postanowiła tego jawnie nie okazywać. Wrzała w środku. Nie miała pojęcia ile jeszcze wytrzyma, ale jeżeli długo będzie się tak zachowywał to naprawdę może to się dla niego źle skończyć. Przez jego poczynania Sakura doszła do wniosku, że ma do czynienia z umysłowym niedorozwojem. Nie znalazła na to innego wytłumaczenia. W końcu w każdej rodzinie znajduje się jakaś czarna owca, prawda? U Uchihów ta rola przypadła właśnie jemu i dziewczyna musiała przyznać, że w stu procentach się do tego nadaje. Wybrano naprawdę świetnie, lepiej nie można było.


Autor: Ai no Shi
12. Wątpliwości
- A ty co? Masz minę jakby cię właśnie ktoś molestował seksualnie. – rzekł, wchodząc do pomieszczenia.
- Powiadasz? A ty jakiś taki nie w sosie jesteś. Czyżbyś wlazł w kolejne gówno, tym razem na rzadko? – spytał, zakładając ręce na piersi. Uchiha zaśmiał się sucho.
- Bardzo możliwe, jeśli mówiąc to, masz na myśli znaczenie alegoryczne tego powiedzenia. – rzekł, a Naruto nadal śledził wzrokiem każdy jego ruch, unosząc powoli brew. Po chwili uśmiechnął się złośliwie.
- Doprawdy? A może się zakochałeś, co Sasuke? – spytał, a ten spojrzał na niego wyniośle.
- Nie jestem takim idiotą jak co poniektórzy, żeby się zakochać platonicznie. – rzekł z uśmieszkiem. – Miałem na myśli raczej, że grono moich fanek chyba zaczyna się coraz bardziej powiększać. Lepiej uważaj, żeby Hinata nie wpadła w moje sidła. – zaśmiał się z wyższością, a blondyn wzruszył ramionami.
- To nie moja sprawa, nie jesteśmy razem. – rzekł ze stoickim spokojem na twarzy. Jego głos także nie wyrażał jakichś specjalnych emocji. Uchiha spojrzał na przyjaciela zdziwiony.
- Kim jesteś i co zrobiłeś z Uzumakim, którego mottem życiowym było nigdy się nie poddawać?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CREATED BY
MAYAKO