wyszukiwanie blogów

NOWE ROZDZIAŁY

Jeżeli Twój blog został już opublikowany na naszym Lapidarium Narutowskim, lub zgłoszenie czeka w kolejce — możesz zgłosić w tej zakładce informacje o najnowszym rozdziale! Pamiętaj tylko, by Twoje zgłoszenie wyglądało tak jak w podanym niżej wzorze! 

 Adres: np. http://lapidarium-narutowskie.blogspot.com/
Autor: np. Mayako
Numer rozdziału (i/lub tytuł): np. 13. Nowe zgłoszenie!
Fragment: np. Dzisiaj mamy dla Was...

Nowe rozdziały dodajemy raz w tygodniu, w niedzielę.

WAŻNE: dodajemy tylko najświeższe rozdziały! Jeżeli podczas sprawdzania kolejki zauważymy, że na danym blogu pojawiła się nowsza notka (oprócz ogłoszeń — tych nie bierzemy pod uwagę), usuwamy komentarz ze zgłoszeniem, żeby nie robić zbędnego bałaganu i trzymać się porządku. :) 

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2015r.

3 komentarze:

  1. http://my.w.tt/UiNb/1hVyt9doWE
    Viki-chan1
    Rozdział 9
    Zaciągnąłem się i poczułem ukojenie. Nie wiem, co oni robią w tych papierosach, ale na prawdę pomagały. Myślałem o tym, jak bardzo zły jestem i jak chce dokopać temu Kibie za to, co w tej chwili robi. To nie on powinien być przy jej boku, tylko... Sasuke opanuj się. Przekląłem i kopnąłem w ścianę. Co ze mnie za palant. Już chciałem drugi raz wyżyć się na biednej ścianie, kiedy usłyszałem drzwi, które się zamknęły oraz kogoś upadek.
    -Cholera! Nienawidzę szpilek. - Moje mięśnie się spięły, gdy usłyszałem ten głos. Odwróciłem się, a moim oczom ukazał się obraz drobnej dziewczyny klęczącej i zrzucającej z nienawiścią buty. Była dość... Urocza. Sasuke chyba od tego alkoholu zaczęło ci się mieszać w głowie. Nie potrafiłem jednak dłużej tylko stać, chciałem uświadomić ja o swojej obecności.
    -Co z ciebie za kobieta, która nie umie chodzić na szpilkach. - Dziewczyna prawie podskoczyła z przerażenia. Spojrzała na mnie i po chwili zrobiła groźną minę. Odwróciła się obrażona i zaczęła próbować wstawać. Nie wychodziło jej to najlepiej, ciągle upadała na ziemię.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://ai-o-isoide.blogspot.com/
    Shayen
    Rozdział drugi
    - Witam Cię w moim klubie, to jest dziwne? – I to właśnie ta rewelacja, wprawiła mnie w konsternację. Powiedział słowo „moim”. Dostrzegł to i uśmiechnął się cwanie. – Oh, czyżbym nie wspomniał?
    - To, że prowadzisz renomowany klub na całą Konohę i jej okolice? Nieeeee, chyba wspomniałeś raz czy dwa, ale to ja mam problemy ze słuchem. Nie przejmuj się. – Stwierdziłam z ironią i machnęłam wolną ręką, aby podkreślić te słowa. Chciał już coś odpowiedzieć ale przerwał mu śmiech. Śmiech chochlika. Spojrzałam nad bar, gdzie na piętrze, do którego prowadziły schody ze strefy tylko dla personelu, stała rudowłosa dziewczyna. Cała diabelska rodzinka w komplecie.

    OdpowiedzUsuń
  3. https://konohasenjuuchicha.blogspot.com/
    Dita Regnif
    56. Człowiek kontra demon
    — Raport już leży na biurku, tam uwzględniłem szczegóły wraz z wymienionymi znaleziskami.
    — Zapoznam się z nim jutro. Dziś chciałaby usłyszeć ogólną ocenę sytuacji. — Z ociąganiem odwróciła się do czekającego podwładnego, mrużąc powieki. — Co dla mnie masz, Shisui?
    — Potencjalna kryjówka w górach okazała się zwykłym nieporozumieniem. Ślady wskazują, że od dobrych kilkunastu lat nikt tam nie zaglądał. Kiedyś może służyła Korzeniowi, ale oczyszczono ją do gołych ścian. Baa… przyroda ponownie ją zaadoptowała i teraz to siedziba niedźwiedzi. — Teleporter zdjął z twarzy maskę, ocierając z niej brud przedramieniem. — Natomiast podziemne labirynty na granicy z Krajem Herbaty to już inna bajka. Z całą stanowczością możemy stwierdzić, że po ucieczce z Konoha Danzo tam zajrzał. I z jakiegoś powodu wyjątkowo szybko ją opuścił. Śmiem twierdzić, że to był tylko przystanek na jego drodze do celu.
    — Wiemy gdzie zmierza?
    — Możemy wyłącznie przypuszczać. Ja, sądząc po zgromadzonych materiałach, obstawiałbym Kraj Bagien.
    — Umotywuj.
    — Ostatnimi czasy dochodziły do moich uszu pogłoski o zacieśnianiu więzi pomiędzy Shimurą, a jednym z przedstawicieli tamtejszej monarchii. Dziwne, zwłaszcza, że z racji łączących nas relacji handlowych to im bardziej powinno zależeć na nas, a nie odwrotnie. A jednak to Danzo wychodził z inicjatywą.

    OdpowiedzUsuń

CREATED BY
MAYAKO