wyszukiwanie blogów

Nowe rozdziały

Jeżeli Twój blog został już opublikowany na naszym Lapidarium Narutowskim, lub zgłoszenie czeka w kolejce — możesz zgłosić w tej zakładce informacje o najnowszym rozdziale! Pamiętaj tylko, by Twoje zgłoszenie wyglądało tak jak w podanym niżej wzorze! 

 Adres: np. http://lapidarium-narutowskie.blogspot.com/
Autor: np. Mayako
Numer rozdziału (i/lub tytuł): np. 13. Nowe zgłoszenie!
Fragment: np. Dzisiaj mamy dla Was...

Nowe rozdziały dodajemy raz w tygodniu, w weekend.

WAŻNE: dodajemy tylko najświeższe rozdziały! Jeżeli podczas sprawdzania kolejki zauważymy, że na danym blogu pojawiła się nowsza notka (oprócz ogłoszeń — tych nie bierzemy pod uwagę), usuwamy komentarz ze zgłoszeniem, żeby nie robić zbędnego bałaganu i trzymać się porządku. :) 

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2017r.

2 komentarze:

  1. http://peculiar-friend.blogspot.com
    Ichirei
    14. Zostaniesz sama
    "– Powiedz mi Ichirei… – szepnęła, kompletnie ignorując wszystko, co powiedziałam. Zupełnie jakby rozgrywała jednoosobową partyjkę bingo i czekała, aż w końcu strzeli wszystkie liczby. Każde jej kolejne słowo trafiało w sedno mojego wewnętrznego rozbicia. – Bolało, kiedy traciłaś Naruto? A kiedy Sasuke wyrzucił cię jak zużytą szmatę do podłogi?
    – Gdzie on jest? – zapytałam, starając się wydostać z jej chorej gierki. – Gdzie jest Naruto?
    – Teraz wiesz, jak się czułam? – kontynuowała, po czym złapała mnie za nadgarstek, który wcześniej ściskał nieznany mi mężczyzna.
    Paraliżował mnie strach. Kątem oka dostrzegłam jego dłoń, w całości pokrytą ciemnogranatową mozaiką. Od razu rozpoznałam faceta, który dosypał jakiejś substancji do piwa w Rasenganie. Za wszystkimi intrygami stał nie kto inny, jak Karin Uzumaki.
    Kiedy psychopatka wyjęła ostrze skalpela, przeszedł mnie dreszcz. Szarpnęła moją rękę, wyciągając ją do przodu.
    – Trzymaj mocno naszą owieczkę, Shukaku – powiedziała, uśmiechając się szeroko, po czym podwinęła mi rękaw aż po łokieć."

    OdpowiedzUsuń
  2. https://opowiescispodpiora.blogspot.com/
    Yorumi Nateko
    Małżeństwo po Szkocku 17.Rodzinna Posiadłość

    Przejechaliśmy obok domku dozorcy, który wybiegł, by się nam pokłonić. Obserwowałam wielkie połacie zieleni po obu stronach drogi. Z lewej odbijające się w wodzie światło słoneczne pozwoliło mi się domyślić, że tam właśnie musiało być znane mi z opowieści jezioro.
    Nagle zobaczyłam dwór i z zachwytu zabrakło mi tchu. Była to wspaniała kamienna budowla położona na lekkim wzniesieniu. W oknach dzielonych kamiennymi słupkami odbijało się słońce.
    — Podoba ci się? — zapytał Kakashi, przyglądając mi się.
    — Aż trudno to opisać słowami. Czemu mnie pan nie uprzedził? Ależ jest ogromny. Na pewno w nim zabłądzę — powiedziałam z przestrachem. Moje słowa jednak rozbawiły go i zaśmiał się serdecznie, tak jak to uwielbiałam.

    OdpowiedzUsuń

CREATED BY
MAYAKO
CREDIT: ART